Nie komentuj na YouTube bo zmiecie Cię fala hejtu

Minęła godzina od dodania komentarza pod filmem na YouTube, a ja trzęsę się i nerwowo sprawdzam telefon. Wydawało mi się, że jest to zwykły komentarz, który wyraża moją opinię. Bardzo często zdarzało mi się dodawać tego typu komentarze pod filmami, które wywarły na mnie jakieś pozytywne wrażenie. Tym razem było inaczej, na mój komentarz w kilka minut zebrało się kilkadziesiąt odpowiedzi, które w większości wyrażały (ogólnie mówiąc) niechęć do mnie jako autorki tego, co napisałam.

Fala hejtu na youtube

Nie komentuj na YouTube bo zmiecie cię fala hejtu.

Terror wojny – 7 m pod ziemią – zwiastun #59 To właśnie pod tą zapowiedzią pojawiło się bardzo dużo komentarzy. Wywiad – jednego z twórców na YouTube, którego bardzo doceniam i systematycznie oglądam – mówiący o tragicznym obliczu wojny z perspektywy osoby, która doświadczyła tego na własnej skórze. Zawsze prawdziwe historie pisane łzami ludzi wzbudzały we mnie ogromną empatię. Zarówno w rzeczywistym, jak i wirtualnym świecie nie chcę godzić się na obojętność i bezduszność w traktowaniu innych ludzi.

Oto co napisałam:

Ludzie nie wiedzą jak wygląda wojna – może ten odcinek otworzy niektórym ludziom oczy i zanim otworzą usta by powiedzieć “nie chcemy uchodźców” to się dwa razy zastanowią ❤

Kim tak naprawdę jest uchodźca?

Z komentarzy jasno wynika, że większość Polaków na hasło “uchodźca”, “imigrant”, czy “cudzoziemiec” wyobraża sobie mężczyznę nieskorego do pracy, o grubiańskim zachowaniu, gwałcącego kobiety, porywającego dzieci i wysadzającego się w powietrze w centrum miasta w imię świętej wojny. I tak wszystkich wrzucamy do jednego worka – nie ważne, że uciekli całą rodziną, bo przez przekonania polityczne chcieli ich zabić; nie ważne, że ich wieś została zmieciona wraz z ich domem z powierzchni ziemi; nie ważne, że musieli zostawić bliskich i przyjechać tu do pracy, by utrzymać rodzinę przy życiu.

A przecież każdy z nas zna cudzoziemca, z pracy, z uczelni, z sąsiedztwa. Tak wielu Ukraińców studiuje w naszym kraju i potem podejmuje pracę. Tylu pracodawców ratowało swoje firmy niskopłacowymi pracownikami ze wschodu. Wielu z nas ma w swojej rodzinie kogoś bliskiego, kto wyemigrował.

Polacy Pany.

Od 73 lat cieszymy się brakiem wojny. Za dwa dni będziemy obchodzić 100-lecie odzyskania niepodległości. Nie znamy smaku utraty wolności, bezpieczeństwa, zagrożenia życia swojego i obawy o życie naszych dzieci. Nie potrafimy postawić się w sytuacji osób, które tracą przyjaciół i rodzinę w demonstracji studentów walczących o Europę, czy innych dramatycznych sytuacjach w Syrii. Przyzwyczailiśmy się słyszeć w wiadomościach, że w kraju objętym wojną zginęło x ludzi. To normalne, bo tam trwa wojna.

Nasze myślenie zagłusza medialny szum. Bardziej klikalny, oglądany jest news gdzie pokazują jak to cudzoziemiec zabił dziecko, niż psychopata Polak który zrobił to samo. Zbrodnie popełniają też nasi rodacy, ale to nie znaczy, że wszyscy jesteśmy zbrodniarzami. Zanim każemy “im” wracać na wojnę, spójrzmy na swój patriotyzm – bo ilu celowo unikało naboru do wojska, a ilu więcej uciekłoby przed wojną? Pamiętajmy, że to głównie media bombardują nas dramatami, tragedią i innymi wiadomościami wzbudzającymi skrajne emocje, bo to się lepiej sprzedaje!

Twórco, sprzątaj swoje podwórko.

Bardzo cieszy mnie inicjatywa wywiadu, który na swój sposób edukuje i uświadamia. Wojna nie jest żadną grą, ginie w niej wielu cywilów, wojna to tragiczne wydarzenia przez które nawet najsilniejsi potrafią stracić rozum.

Każdy ma prawo do swojego zdania, nie ważne, czy w aspekcie pomocy uchodźcom, czy na każdy inny. I chyba nic bardziej nie denerwuje, gdy zamiast wyrażania swojego podglądu, ktoś brakiem argumentów “ratuje się” obrażaniem drugiej osoby. Wyrażanie hejtu wobec osoby o odmiennym zdaniu nie jest wolnością słowa. Wolności słowa nie można dopisać zezwolenia na nękanie czy inną formę przemocy słownej.

 

Co zrobić?

Każdy z twórców powinien pilnować w jaki sposób są komentowane jego filmy i nie pozwalać na przepychanki słowne, często bez cenzury. Twórca może usunąć komentarze, które obrażają. A nawet, twórca może ukarać komentującego-hejtera przez umieszczenie go na czarnej liście, przez co nie będzie mógł dodać kolejnego komentarza. Istnieje również narzędzie, które po wyłapaniu określonych przez twórcę słów zablokuje upublicznienie komentarza hejtera. Niestety nawet po zgłoszeniu hejtera, niektórzy twórcy nie chcą tego robić, ponieważ ważniejsze są statystki. Liczba komentarzy, wyświetleń – im wyższa, tym większa szansa na zarobek. Mimo wszystko apeluję, twórco, dbaj o swoje miejsce pracy. Nie pozwól na hejt, bo to ty ustalasz zasady. Miejsce pracy jest jak drugi dom. Czy w twoim domu też pozwoliłbyś, żeby jeden gość poniżał drugiego?