Dieta kopenhaska #1 Dzień – czy powinniśmy jeść śniadania?


Dieta a zjadanie śniadania

Pierwszy dzień diety kopenhaskiej przyprawił mnie o nie mały ból głowy. Dieta nie serwuje na śniadanie nic oprócz kawy z płaską łyżką cukru. Jak to jest z jedzeniem śniadań? Czy na prawdę powinniśmy je zjadać?

 

Masz problemy z pozbyciem się zbędnych kilogramów i nie chcesz przechodzić na dietę? Wypróbuj wykonywanie godzinnego treningu na czczo. Jest to świetna metoda. Organizm po wysiłku wytwarza insulinę, która „zabiera się” za naszą tkankę tłuszczową. Jedzenie śniadania przed wysiłkiem jest niewskazane, jeśli chcemy osiągnąć dobry efekt. Podobnie jest w diecie Intermittent Fasting, w której ludzie decydują się na jedzenie wyłącznie w wyznaczonych godzinach. Trwają one 6-10 godzin, a pierwszy posiłek jest zjadany między 12 a 14. Nie znam działania diety IF, ale obiło mi się o uszy, że to kolejna dieta cud.

 

W niedalekiej przeszłości, gdy pracowałam w korpo, moje śniadanie składało się z kawy z mlekiem i cukrem. Podczas dnia wypijałam jeszcze jedną taką samą i zjadałam jakieś ciastko. Po około 10 godzinach nieobecności w domu zjadałam czekający na mnie obiad dwu-daniowy i działo się to w godzinach między 19 a 20. Moją wagę utrzymywałam na jednym poziomie, ponieważ kcal, które zjadałam na kolację były ilością zupełnie wystarczającą dla organizmu.

Podobnie rzecz się przedstawia podczas święta Ramadan, czyli postu w Islamie. Wyznawcy, bodajże przez miesiąc, nie jedzą w ciągu dnia, a dopiero wieczorem ucztują kolację. Niestety także oni nie mogą pochwalić się super utratą wagi.

Zasadność stosowania i uzyskania świetnych efektów utraty masy ciała wydaje mi się być bardzo wątpliwa przy diecie IF. Wszystko zawsze będzie sprowadzać się do tego co, w jakich ilościach i odstępie czasowym jest przez nas spożywane.

 

Co jeść na śniadanie?

Twój poranek nie może się zacząć bez zjedzenia śniadania? A co tak naprawdę powinniśmy jeść? Świat jest podzielony na zwolenników i przeciwników zarówno zjadania węglowodanowych śniadań, jak i śniadań białkowo-tłuszczowych. Każdy z nich przedstawia swoje tezy, ale pamiętajmy, że jedyne badania, które były przeprowadzane były zawsze sponsorowane przez producentów spożywczych. Przykładowo badania dowodzące, że śniadania węglowodanowe są zdrowsze sponsorował producent płatków śniadaniowych. Nie wspomnę o nachalnych reklamach Nutelli (w których cała rodzina zjada ją na śniadanie) i innych, podobnych. Osobiście uważam, że nasze śniadania powinny być zrównoważone, czyli zawierać wszystkiego po trochu. Dieta powinna być naszym stylem zdrowego jedzenia, a nie restrykcyjnym jadłospisem narzuconym przez jakiegoś „eksperta”.

 

Co do „restrykcyjnego jadłospisu narzuconego przez jakiegoś eksperta”:

#1 Dzień Diety kopenhaskiej

Śniadanie: Kubek kawy z płaską łyżką cukru

Lunch: 2 jajka na twardo + szklanka brokułów

Kolacja: ok. 150g rostbefu grillowanego + mix sałat

Po śniadaniu nie czułam się źle, dlatego postanowiłam nie rezygnować z porannego treningu. Było okej.

Po objedzie (wyczekiwanym z utęsknieniem) poczułam się bardzo najedzona.

Chwilę przed kolacją rozbolał mnie brzuch i nie miałam w ogóle ochoty na jej zjedzenie. Zdecydowałam się do niej zmusić i chwilę po jej zjedzeniu poczułam się dużo lepiej.

Pierwszego dnia nie czułam szczególnego zmęczenia nawet po całodniowej „gonitwie” za dwulatkiem.

Najważniejsze jest by nie zapominać o piciu wody i przyjmowaniu suplementów, a wtedy dieta nie powinna zaszkodzić.