stracić na wadze

Dieta kopenhaska – 13 dni do raju 6


dieta kopenhaska

Dieta kopenhaska – bardzo kontrowersyjna. Nie wiadomo, czy ma więcej zwolenników, czy przeciwników. Wymienia się jej ogromną ilość zalet i jeszcze większą ilość wad. Dzięki niej szybko schudniesz i jeśli zmienisz swój jadłospis po skończeniu diety to nie będzie groził Ci efekt jojo. W przypadku powrotu do nawyków żywieniowych sprzed diety zrzucone kilogramy wrócą z nadwyżką.

 

Na czym polega dieta kopenhaska?

Najważniejsze zasady do przestrzegania: przestrzegaj jadłospisu bez odstępstw, jeśli zostanie przerwana możesz do niej wrócić dopiero po 2 miesiącach, jeśli ją ukończysz to możesz ją powtórzyć dopiero po 2 latach.

Codziennie należy nawadniać organizm pijąc min. 2 litry wody.

Należy wyeliminować całkowicie sól.

Należy zrezygnować z jakiejkolwiek aktywności fizycznej.

Dziennie można zjeść tylko 3 posiłki.

Stałe pory posiłków.

Należy pilnować aby nie przekroczyć 900 kcal dziennie.

Należy przyjmować suplementy witaminowe, aby uzupełnić niski poziom witamin i minerałów w diecie.

 

Powyższe niezbyt brzmi zachęcająco. Jednakże tak ogromna ilość kobiet i mężczyzn decyduje się na tak restrykcyjną i monotonną dietę. Czy jest skuteczna? Czy słusznie mówi się o niej „13 dni do raju”? Ile można schudnąć? Czy da się przetrwać wszystkie 13 dni bez przekąsek?

W najbliższych dniach nie mam w planie żadnego uczestniczenia w imprezach rodzinnych czy organizowania weekendów grillowych, dlatego chętnie sprawdzę na własnej skórze jej działanie. Opublikuję całą dietę wraz z opisem mojego samopoczucia dzień po dniu. Mam jednak nie małe obawy, czy przy moim aktywnym planie dnia i przyzwyczajeniu do 5 posiłków dziennie dam radę przetrwać taki ubogi jadłospis. Celowo napisałam przetrwać. Jadłospis wydaje się być idealny dla osób, które w przeciągu dnia nic nie robią oprócz leżenia na łóżku. Po przeczytaniu o tej diecie po raz pierwszy pomyślałam, że osoby decydujące się na utratę wagi w ten sposób muszą być zdesperowane a zarazem zdeterminowane. Można przecież zmienić swoje nawyki żywieniowe w zdrowy sposób. Można zdrowo schudnąć, choć zajmie to więcej czasu. Przypuszczam, że na dietę kopenhaską decydują się osoby leniwe, wabione brakiem wysiłku fizycznego i szybkim czasem uzyskania widocznych rezultatów.

 

 

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

6 komentarzy do “Dieta kopenhaska – 13 dni do raju

  • Rolnik _ szuka....

    Drogi supremin-u podziwiam.A tak na marginesie ja też schudłem 9 kg to mój osobisty sukces.Odkąd lekarz zabronił mi palić papierosów przybywałem na wadze i tego nie było końca.Zacząłem biegać,do pracy jeździłem rowerem 6 km w jedną stronę i wreszcie waga się zatrzymała.Potem zacząłem inaczej ,,jeść,,.Potrawy gotowane zamiast smażonych , więcej warzyw i owoców.I udało się.Droga Pani Agnieszko życzę wytrwałości w dążeniu do sukcesu.Pozdrawiam.

    • klimczakowa-admin Autor wpisu

      Codziennie publikuję jak przebiega dieta. Dzisiaj jest 4 dzień i moje samopoczucie się nie zmieniło.Mimo „gwarancji”, że będę osowiała, nerwowa, głodna itp. Zawsze znajdą się przeciwnicy i zwolennicy każdej diety.

  • Anonimowy

    Nawet osoby które tylko leżą w łóżku potrzebuja dużo więcej kalorii niż te opisane 900. Gdyby tak nie było, w szpitalach i hospicjach nie podawano by pożywienia przez sondę osobom będącym w spiaczce. Same procesy życiowe typu oddychanie, bicie serca, trawienie i wiele innych zabierają dużo więcej energii z naszego dziennego zapotrzebowania. Życzę powodzenia i braku efektu jojo, jednak gwarantuje Ci ze po ukończeniu diety będziesz miała ochotę się rzucić na całe żarcie świata i objadac się do nieskończoności.

    • Supremin

      Witam.Byłam na tej diecie 13 dni.Jestem z niej zadowolona.Po rzuceniu papierosów przytyłam 3 lata temu 12 kg.Po tej diecie schudłam 6 kg.Pozostało mi jeszcze 6 kg.Pytanie co dalej…Jadłam wszystko tylko w małych ilościach.Nakręciłam organizm i co się stało???Waga sama zaczęła spadać.Schudłam kolejne 8 kg.I co Wy na to???Mam prawie 50 lat i dbam o swój wygląd.Mój metabolizm jest inny niż u młodego człowieka – wolniej spala kalorie , ale się udało.Powodzenia ,,blogerko,,Bierz przykład ze starszej pani.