za granicą

Celibat towarzyski a praca za granicą 1


za granicą

Praca za granicą

Problem dotyka najczęściej kobiet. Mężczyźni radzą sobie z tym dużo lepiej. Siedzenie w domu to dowód na solidaryzowanie się z partnerem, który wyjechał pracować z dala od rodziny, bo praca za granicą pozwala na zarobienie dużo większych pieniędzy niż w Polsce.

 

Celibat towarzyski

On pracuję za granicą, zarabia duże pieniądze i utrzymuje całą rodzinę. Ona całymi dniami siedzi w domu sama, nie ma ochoty z nikim się spotykać, rozmawiać i odpowiada z przekonaniem „odbijemy sobie ten czas na wakacjach”. Dzieciaki mają już odchowane, więc mogłaby postawić na siebie. Wyjście na spacer, do klubu fitness, pójść na kurs (czegokolwiek), czy przez godziny rozmawiać z przyjaciółkami przez telefon lub umówić się na wspólne zakupy. Nie, ona tego nie zrobi. Rozmowa z kimkolwiek rozpoczyna się i kończy na temacie tęsknoty za mężem, wspomnieniem o tym, co robili, gdy ostatnio był w domu, czy opowiedzeniu o tym, co będą robić następnym razem. Ze łzami w oczach mówi, że tęskni i czeka, aż on wróci. Tak bardzo wkręciła się w siedzenie w domu, że niektórzy zaczęli się zastanawiać, czy ona jeszcze żyje.

 

Żyjesz jeszcze? Przestań sama nakładać na siebie celibat towarzyski, bo zdziczejesz. Zrób coś dla siebie. Nie zaniedbuj znajomych. I nie wpatruj się w twojego partnera jak sroka w złoto, bo nie wierzę, że on tam z nikim nie gada, czy odmawia każdego wyjścia na tymbarka. Nie chce nikogo przekonywać, że warto spojrzeć na siebie oczami tej drugiej osoby. Ale czasami jest to jedyny dobry sposób. Więc zrób to, bo nim się obejrzysz czas upłynie nieubłaganie. Wszystkie Twoje marzenia nie zostaną zakopane razem z Tobą, ale zaczną się rozkładać dużo wcześniej, a Tobie pozostanie tylko wąchać zapach tej zgnilizny do końca Twoich dni.

 

 

 

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarz do “Celibat towarzyski a praca za granicą

  • Rolnik _ szuka....

    Ale ostro Pani się wypowiada o Celibacie.Mam nadzieję , że to są tylko jednostki.Nie wierzę , że kobiety są aż takie głupie.Bo inaczej się tego nie da nazwać.A praca.Myśli Pani , że tam nie ma ludzi do pogadania?Wyjścia z nimi na ,,Tymbarka,, ?Pozdrawiam.